Monthly Archives: Styczeń 2013

Wszystko stale się zmienia

fotografia_slubna_04l

fotografia_slubna_01l

Ostatni wpis w kategorii „Tato i Pan Bois tworzą skrzynki” dodałam 26 listopada 2012 r. Kiedy spojrzałam na tą datę, przewróciłam oczami i nie wypowiadając słów w myślach dodałam: „Ale jak to? Jakie zaniedbanie! Przecież to blog również Taty” i co bardziej interesujące, to właśnie on więcej czasu spędza „tworząc”. Już przeszło miesiąc temu mogłam pochwalić się kolejną drewnianą skrzynką, którą prezentuję Wam dopiero dzisiaj!!! 😉 Kiedy wspólnie z dwójką naszych przyjaciół projektowaliśmy jej wygląd i zastosowanie, tato wydziwiał najbardziej: że to nie będzie dobrze, że tamto się nie da, że jeszcze to i owo i kilka innych rzeczy jest bezsensu pomyślane. Potem, jak zwykle on ma w zwyczaju, zabrał się do pracy. Przyjechałam do domu, na stole leżała prawie gotowa skrzynka. Brakowało tylko jednej rzeczy – grawera, ale zaraz w ruch poszła wykałaczka i farba akrylowa… trochę się nadłubałam 🙂 I tak uważam, że najcudowniejszy w tym wszystkim był Tato, zero słów, przebijający lekko przez jego usta uśmiech i w oczach to zdanie: „udało się!”. Udało się. Kaja i Kamil wypełnili skrzynkę trzydziestoma sztukami passe partout ze zrobionymi przez siebie fotografami Pary Młodej – na stałe zagościła u Uli i Piotra. Więcej zdjęć skrzynki można zobaczyć na stronie http://www.ukrytewkadrze.pl/passe-partout/. Kiedy już ją odwiedzicie, odkryjcie proszę pozostałe zakładki. Otworzy się przed Wami świat ukryty w kadrach Kai i Kamila. Warto go zobaczyć.

PS: „Wszystko stale się zmienia, jeśli się czymś w życiu zajmujemy. A jeśli się nie zmienia, jesteśmy idiotami”. U.Eco

Reklamy

czytając do końca

WorkiZapachoweBK

I może jednak jest jakieś rozwiązanie i może trzeba solidnie przemówić do swojego rozumu… Powróciłam do gazety, a tam: „starannie obmyślone plany to według coachingu klucz do spokojnego umysłu. Jednak musisz znać umiar”. I wszystko się zgadza:  przede wszystkim nie mam umiaru! ale wstyd.

W mniejszej rozpaczy 😉 otwieram folder i dzielę się z Wami nowymi workami zapachowymi. Zaproście do swojego domu zapach białych kwiatów…

przemawiając do rozumu

Chciałabym móc napisać, że w ostatnim czasie jestem bardzo zapracowana…Absurd – zawsze jestem zapracowana, nawet wtedy, kiedy nie jestem. Czas ucieka mi przez palce, nie wiadomo kiedy, nie wiadomo gdzie. Mogłabym krzyknąć – pozwólcie mi go zatrzymać, ale i to nie ma sensu. Innymi słowy i dosadnie pisząc: klapa na całej linii – ubolewam nad brakiem organizacji własnego czasu. Dzisiaj przeczytałam: „Pozbądź się ze swej codzienności zachowań, które zupełnie Ci nie służą” – w moim przypadku… przeglądania po kilka razy książek kucharskich i zachwycania się zamieszczonymi tam najpierw zdjęciami a później przepisami; rozmawiania godzinami przez telefon; oglądania niemieckich seriali!!!! i przede wszystkim wypisywania w kalendarzu długiej listy rzeczy, które powinnam zrobić w danym dniu (brak realizacji oznacza ogrom frustracji).  A moje szycie, a moje malowanie… Rozpaczy ciąg dalszy. Pomocy 🙂

dobry tytuł dzisiaj nie istnieje

PannaMatrioszka

Chciałabym napisać dzisiaj wiele… ale nie wiem od czego zacząć, nie wiem jak poskładać słowa w całość i nie wiem czy jest to w ogóle dobry moment (mogłabym za bardzo rozdrobnić własne myśli). Niemniej jednak zatęskniłam (egoistycznie) za swoją obecnością tutaj, za pisaniem do Was. O godzinie 22:00 mam w piekarniku bułeczki z owocami – to ich wina 🙂 Pozostawiam Was z Matrioszkami. Materiał firmy TKANINKA, oczywiście.

PS: Woreczek w Matrioszki, o wymiarach: wysokość – 16cm , średnica denka – 14 cm.

mów mi lawenda, mów mi jaśmin

workizapachowe

Żeby dobrze spożytkować to, co potrafię, postanowiłam uszyć worki zapachowe do szafy z materiału firmy TKANINKA. Zaszalałam i dodałam ornamenty w postaci koronkowych kokardek, obwiązanych błękitną tasiemką. Może macie pomysły na inny kształt, zapach, a może ich wykorzystanie? Pytam nieśmiało…

mamy zespół!

PannaPaskowataIKropkowata

Spoglądając na to zdjęcie mam wrażenie, że stworzyłam zespół albo i nawet małą rodzinę 😉 ale w rzeczywistości to nie jest komplet. Worek w kropki był następny w kolejce do przełożenia moich wyobrażeń w czyn. Oba powstały w niewielkim odstępie czasu. Do „pasiastego” postanowiłam dorzuć dwa okrągłe woreczki zapachowe. O ile mnie nos nie myli, unosi się z nich zapach cedru (na oko zrobiłam małą miksturę, co oznacza, że do końca nie wiem, jaki zapach jest dominujący 🙂 obiecuję poprawę!).  Zdjęcie wykonane przez Dominikę Rek.

PS: pasiaste i kropkowe woreczki, każdy o wymiarach: wysokość – 18cm , średnica denka – 14 cm.

w moim poruszeniu igła i nić

PannaPaskowata

Dopadło mnie niemeldowane towarzystwo i rozgościło się skutecznie w moim organizmie. Grypom i innym infekcjom mówię stanowcze nie! Ale to nie pomaga. Cukrem w tym całym gorzkim zamieszaniu było i jest rodzinne ciepło, a na chwilę obecną melodia pobrzmiewająca w słuchawkach. Moje serce cudownie uderza w rytmie pewnych, uleczających mnie kawałków. Zatęskniłam za moją Siostrą Maszyną. Nie łatwo jest żyć na dwa domy, jeszcze trudniej, gdy umysł chce kierować dłonie ku innym czynnościom. To dość osobiste wyznanie, wiem. Piszę z nadzieją, że macie czasami w sobie to „poruszenie”, tą chęć zrobienia czegoś, co sprawia Wam wielką radość, czymkolwiek ona jest. Życzę Wam i Sobie i Tacie na jutro i każdy nadchodzący dzień tego ożywiającego uczucia. UWAGA: poruszenie namawia do działania, ale potrafi skutkować wewnętrznym przygnębieniem, jeśli nie jest urzeczywistnione. Jednak biorąc pod uwagę, jak przyjemne jest to uczucie… ;). Zdjęcie wykonane przez Dominikę Rek. Donia, pozdrawiam.

chce być więcej

Podusumowanie'2012

Podsumowując 2012 🙂